Ale efekt końcowy wart jest ryzyka.
Ryzyka? Tak, ponieważ wielu osobom, jak wspominałam, że będę robiła rogaliki na smalcu to słyszałam opinie w stylu: ja bym sobie darowała, dziwny ten przepis. Reakcje takie zapewne były ze względu na to, że w składzie jest smalec. Polecam wykonanie tych rogalików, a już na pewno na stałe zagoszczą u was w domu :)
Składniki:
4 szkl mąki krupczatki
2 jajka
3/4 kostki drożdży
1/2 szkl mleka letniego
1/4 szkl cukru (można więcej)
200g smalcu
Z połowy ilości mleka odrobiny cukru i drożdży robimy rozczyn i odstawiamy do wyrośnięcia.
Mąkę i cukier wysypujemy na stolnicę, robimy dołek na środku i wbijamy jajka. Wkrawamy smalec i zagniatamy ciasto, na końcu dodajemy wyrośnięty rozczyn. Ciasto powinno być sprężyste i nie kleić się do rąk. Ciasto włożyłam do miski i przykryłam ściereczką, aby wyrosło. W tym czasie przygotowywałam nadzienie. Ja akurat robiłam rogaliki z makiem i nadzieniem różanym.
Nadzienie makowe:
Tutaj dużo się nie napracowałam, podstawą był gotowy mak z puszki, ale jeszcze go przyprawiłam.
Przede wszystkim dodałam sporą ilość uprażonych orzechów laskowych, skórkę pomarańczową, 3 łyżki brandy oraz okruchy z herbatników. Całość dokładnie wymieszałam i już.
Nadzienie różane:
Ze względu na to, że konfitura z płatków róży jest bardzo słodka musiałam połączyć ją z innym dżemem. U mnie konfitura śliwkowa w połączeniu z konfiturą z płatków róży.
Przez ten czas gdy robiłam nadzienie, ciast wcale dużo nie wyrosło. Podzieliłam je na 4 części i po kolei każdą z nich rozwałkowałam, wycinałam trójkąty i zwijałam rogale.
Rogaliki rosły na blaszce jeszcze przed wstawieniem ich do piekarnika.
Piekły się ok 20 min w 160 st.
Po upieczeniu i wystygnięciu posmarowałam je lukrem z soku cytryny i cukru pudru oraz posypałam prażonymi orzechami laskowymi. Wyszły wyśmienite!
P.S. Polecam też rogaliki z budyniem w środku :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz