Przepis na babkę jest banalnie łatwy, mało skomplikowany, a co najważniejsze prosty i szybki w wykonaniu.
Jakiś tydzień temu postanowiłam upiec szybką babę do kawy. Szczerze mówiąc wzięłam niemalże pierwszy lepszy przepis z internetu. Wydał mi się trochę podejrzany, ale na zdjęciu babka wyglądała wspaniale więc postanowiłam go wypróbować. Niestety zamiast babki wyszedł mi zakalec. Dlatego teraz postanowiłam nie eksperymentować. Zadzwoniłam do mamy po przepis. Jak zwykle trochę go zmodyfikowałam i wyszła świetna babka z wiśniami.
Składniki:
3 jajka (żółtka i białka oddzielnie)
1 szkl. mąki tortowej (ja dałam krupczatkę)
1/2 szkl. mąki ziemniaczanej
3/4 szkl. oleju
1/2 szkl cukru (lub więcej jeśli ktoś woli słodsze wypieki)
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
olejek pomarańczowy
łyżka kakao
wiśnie - u mnie z kompotu
Wykonanie:
Białka oddzielić od żółtek. Żółtka wymieszać najlepiej mikserem wraz z cukrem na puszystą masę. Następnie dodać olej i porcjami dodawać mąkę z proszkiem do pieczenia. Białka ubić na sztywno (ja próbowałam ubić pianę ręcznie, jednak nie miałam zbytnio siły dlatego, moja piana była dość płynna).
Do gęstego ciasta łyżkami dodawałam ubitą pianę. Robot miałam ustawiony na niskie obroty. Po dodaniu całej piany moje ciasto było dość gęste, dlatego dodałam dwie łyżki wody gazowanej.
Wcześniej przygotowałam sobie wiśnie.
Niestety to jeszcze nie sezon na te wspaniałe owoce, dlatego musiałam zadowolić się wiśniami z kompotu. Odcedziłam owoce od soku, następnie wyłożyłam je na patelnie, polałam miodem pitnym i na małym ogniu podgrzewałam do czasu, aż całość alkoholu odparowała, a owoce były dość suche.
Oczywiście zwykłe wiśnie z kompotu też będą idealnie pasowały.
3/4 ciasta wyłożyłam do formy. Do pozostałej części dodałam kakao i wymieszałam.
Na jasną warstwę, wyłożyłam ciasto kakaowe, a na samą górę rozłożyłam wiśnie. Całość posypałam startą gorzką czekoladą.
Piekłam w 175 st. około 40 min.
Jakiś tydzień temu postanowiłam upiec szybką babę do kawy. Szczerze mówiąc wzięłam niemalże pierwszy lepszy przepis z internetu. Wydał mi się trochę podejrzany, ale na zdjęciu babka wyglądała wspaniale więc postanowiłam go wypróbować. Niestety zamiast babki wyszedł mi zakalec. Dlatego teraz postanowiłam nie eksperymentować. Zadzwoniłam do mamy po przepis. Jak zwykle trochę go zmodyfikowałam i wyszła świetna babka z wiśniami.
Składniki:
3 jajka (żółtka i białka oddzielnie)
1 szkl. mąki tortowej (ja dałam krupczatkę)
1/2 szkl. mąki ziemniaczanej
3/4 szkl. oleju
1/2 szkl cukru (lub więcej jeśli ktoś woli słodsze wypieki)
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
olejek pomarańczowy
łyżka kakao
wiśnie - u mnie z kompotu
Wykonanie:
Białka oddzielić od żółtek. Żółtka wymieszać najlepiej mikserem wraz z cukrem na puszystą masę. Następnie dodać olej i porcjami dodawać mąkę z proszkiem do pieczenia. Białka ubić na sztywno (ja próbowałam ubić pianę ręcznie, jednak nie miałam zbytnio siły dlatego, moja piana była dość płynna).
Do gęstego ciasta łyżkami dodawałam ubitą pianę. Robot miałam ustawiony na niskie obroty. Po dodaniu całej piany moje ciasto było dość gęste, dlatego dodałam dwie łyżki wody gazowanej.
Wcześniej przygotowałam sobie wiśnie.
Niestety to jeszcze nie sezon na te wspaniałe owoce, dlatego musiałam zadowolić się wiśniami z kompotu. Odcedziłam owoce od soku, następnie wyłożyłam je na patelnie, polałam miodem pitnym i na małym ogniu podgrzewałam do czasu, aż całość alkoholu odparowała, a owoce były dość suche.
Oczywiście zwykłe wiśnie z kompotu też będą idealnie pasowały.
3/4 ciasta wyłożyłam do formy. Do pozostałej części dodałam kakao i wymieszałam.
Na jasną warstwę, wyłożyłam ciasto kakaowe, a na samą górę rozłożyłam wiśnie. Całość posypałam startą gorzką czekoladą.
Piekłam w 175 st. około 40 min.
![]() |
| Kocur padł z zachwytu |



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz