Jak się okazuje upieczenie chleba na zakwasie to bułka z masłem :)
Sama się o tym przekonałam. Najbardziej czasochłonne jest przygotowanie, a dokładnie wyczekiwanie aż dojrzeje nam zakwas. Ja go zrobić, opisałam tutaj.
Gdy mamy już gotowy zakwas, to tylko chwilę nam zajmie przygotowanie ciasta.
Poniższy chleb upiekłam mieszając mąkę chlebową lubelli (mieszana, pełnoziarnista) z mąką żytnią 720 typ. Zakwas był dość świeży, dlatego nie chciałam dawać mu dużego obciążenia, dlatego też mąkę żytnią wymieszałam z lubellą.
Składniki:
1szkl. zakwasu
2 szkl. mąki żytniej
1 szkl. mąki chlebowej lubella
1,5 łyżeczki soli
ciepła woda
Chleba na mące żytniej nie trzeba wyrabiać w przeciwieństwie do pszennego. (mąka pszenna ma w sobie gluten, który powinien się wydobyć podczas wyrabiania). Wadą chleba żytniego jest to, że ciasto strasznie, ale to strasznie się klei. Jednak można sobie z tym poradzić.
Do miski wsypałam dwa rodzaje mąki, wymieszałam je z solą. Dodałam szklankę zakwasu i zaczęłam mieszać dolewając ciepłą wodę. Ciasto powinno być zwarte (nie lejące!). Moje idealnie odchodziło od ścianek miski, natomiast kleiło się do łyżki.
Chciałam rękoma uformować odpowiedni kształt i przełożyć do keksówki, jednak następnym razem raczej ten etap pominę, gdyż ciasto przykleja się do dłoni i nie pozwola się uformować. W keksówce wyrównałam łyżką zamoczoną w wodzie i posypałam słonecznikiem.
Teraz chleb musi wyrosnąć. Podobno na pierwszym zakwasie (6 dniowym) chleb podnosi się w ciągu 10-ciu godzin. Ja swój chleb włożyłam do piekarnika po 4 h. (widocznie miałam mocny zakwas). Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
| po 4 godzinach |
Piekłam w piekarniku nagrzanym do 190 stopni, po 15 min zmniejszyłam temperaturę do 175 st. Czas ok 40 min.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz