O tak! Z pewnością jest to danie, które kojarzy mi się przede wszystkim z dzieciństwem :) Zawsze lubiłam wszelkiego rodzaju zupy mleczne, kaszki, owsianki, dlatego też zupę mleczną z lanymi kluseczkami często jadałam na śniadania, a dodatek chleba z dżemem z czarnej porzeczki, który również był robiony przez moją mamę uzupełniał całość i wspaniale smakował. Jeśli wstajecie z rana, na dworze jest zimno, a w brzuchu zaczyna wam burczeć, to nic tak nie rozgrzewa jak gorąca mleczna zupa :)
Wykonanie:
W garnuszku z grubym dnem podgrzewamy na małym ogniu mleko. (u mnie dwa kubki pełnego mleka). Do mleka dodajemy łyżkę masła, aby zupa miała maślany posmak, oraz była bardziej treściwa. W kubeczku dokładnie wymieszałam jedno żółtko z mlekiem i mąką. (tym razem, chciałam, aby kluseczki były bardziej miękkie więc białko ubijałam na sztywno i na koniec dodałam do masy z żółtkiem). W zależności ile planujecie zrobić kluseczek tyle dodajecie mąki i mleka do żółtka. U mnie ciasto zajęło pół kubka, konsystencje miało gęstej śmietany. Na końcu dodałam odrobinę soli i cukru i wymieszałam z ubitym na sztywno białkiem. Ciasto zrobiło się puszyste i było lejące. W tym czasie mleko zaczęło się gotować. Łyżeczką wlewałam powoli ciasto na gotujące się mleko. Uwaga trzeba uważać, aby mleko nie wykipiało. Całość doprawiłam jeszcze odrobinką cukru i soli. Zupa była pyszna!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz