Uwielbiam leniwe sobotnie poranki. Gdy wstając o godzinie 9 rano (jak dla mnie jest to bardzo późna godzina ;)) zaczynam się krzątać w kuchni, przygotowując inne niż zwykle śniadanie.
Dzisiejszego ranka pomysłem na to inne śniadanie były racuchy.
Dla mnie racuchy muszą grube i puszyste, lekko kwaśne i obowiązkowo podane z jabłkami.
Często jabłka kroję w cienkie plastry i dodaję do ciasta, tym razem jednak przesmażyłam jabłka na patelni z sokiem z cytryny i podawałam osobno wraz z pokrojonymi bananami.
Ciasto przygotowałam "na oko" jednak myślę, że wg poniższych wskazówek każdy będzie w stanie zrobić identyczne :)
Składniki:
- 1 duże jajko
- kefir - najlepszy będzie prawdziwy, bez mleka w proszku w składzie, polecam kefir z mleczarni "Łapy" jest gęsty i idealnie się nadaje. Kupiłam butelkę 400 ml, do ciasta dodałam ok 300-350 ml
- drożdże - raczej zwykłe w kostce, nie suszone - 25 g
- mleko - do rozpuszczenia drożdży, mniej niż połowa szklanki
- czubata łyżeczka cukru pudru
- mąka pszenna - tyle aby ciasto było naprawdę gęste
Wykonanie:
Jest bardzo proste, jednak ciasto potrzebuje czasu na wyrośnięcie.
Z mleka, drożdży i cukru pudru przygotować zaczyn i odstawić do wyrośnięcia.
Jajko z kefirem łączymy w misce, następnie porcjami dodajemy mąkę i zaczyn drożdżowy. Mąkę dodajemy do momentu aż ciasto będzie dość gęste. Będzie spływało z łyżki, ale nie będzie zbyt lejące.
Następnie odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ja nie śpieszyłam się ze śniadaniem, dlatego moje ciasto na pewno jedną godzinę sobie rosło. Następnie sprawdziłam czy ciasto jest odpowiednie gęste. Uznałam, że powinno być nieco bardziej, dlatego dosypałam jeszcze 2 łyżki mąki i odstawiłam jeszcze na 15 minut.
Myślę, że warto racuchy smażyć na oleju rzepakowym. Olej musi być gorący. Ciasto najlepiej nakładać przy pomocy dwóch łyżek. Racuchy dość szybko się smażą, dlatego trzeba je pilnować :)
Dzisiejszego ranka pomysłem na to inne śniadanie były racuchy.
Dla mnie racuchy muszą grube i puszyste, lekko kwaśne i obowiązkowo podane z jabłkami.
Często jabłka kroję w cienkie plastry i dodaję do ciasta, tym razem jednak przesmażyłam jabłka na patelni z sokiem z cytryny i podawałam osobno wraz z pokrojonymi bananami.
Ciasto przygotowałam "na oko" jednak myślę, że wg poniższych wskazówek każdy będzie w stanie zrobić identyczne :)
Składniki:
- 1 duże jajko
- kefir - najlepszy będzie prawdziwy, bez mleka w proszku w składzie, polecam kefir z mleczarni "Łapy" jest gęsty i idealnie się nadaje. Kupiłam butelkę 400 ml, do ciasta dodałam ok 300-350 ml
- drożdże - raczej zwykłe w kostce, nie suszone - 25 g
- mleko - do rozpuszczenia drożdży, mniej niż połowa szklanki
- czubata łyżeczka cukru pudru
- mąka pszenna - tyle aby ciasto było naprawdę gęste
Wykonanie:
Jest bardzo proste, jednak ciasto potrzebuje czasu na wyrośnięcie.
Z mleka, drożdży i cukru pudru przygotować zaczyn i odstawić do wyrośnięcia.
Jajko z kefirem łączymy w misce, następnie porcjami dodajemy mąkę i zaczyn drożdżowy. Mąkę dodajemy do momentu aż ciasto będzie dość gęste. Będzie spływało z łyżki, ale nie będzie zbyt lejące.
Następnie odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ja nie śpieszyłam się ze śniadaniem, dlatego moje ciasto na pewno jedną godzinę sobie rosło. Następnie sprawdziłam czy ciasto jest odpowiednie gęste. Uznałam, że powinno być nieco bardziej, dlatego dosypałam jeszcze 2 łyżki mąki i odstawiłam jeszcze na 15 minut.
Myślę, że warto racuchy smażyć na oleju rzepakowym. Olej musi być gorący. Ciasto najlepiej nakładać przy pomocy dwóch łyżek. Racuchy dość szybko się smażą, dlatego trzeba je pilnować :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz